25 lat
NASZYCH PODRÓŻY
W 2026 roku minęło 25 lat od kiedy
podróżujemy własnym samochodem po Europie i nie tylko. Czy to dużo czy mało ?
Na pewno dużo zobaczyliśmy podczas naszych wycieczek, chociaż dzisiaj pewnie to
wszystko można by zupełnie inaczej zaplanować, zdecydowanie lepiej, bo są
większe możliwości. Jak to się wszystko zaczęło ? Turystyka zachwyciła nas na
początku lat 90. Mieliśmy wtedy niecałe 18 lat i chodziliśmy po okolicznych górach
Beskidu Makowskiego i Wyspowego. Następnie już z plecakiem od schroniska do
schroniska przemierzyliśmy niemal wszystkie góry Polski i część gór Słowacji. W
tym czasie swoim samochodem przyjeżdżała do nas rodzina z Francji. Ciocia z
wujkiem zawsze namawiali nas aby ich odwiedzić, ale czy to by się udało naszym
starym maluchem ? Niestety wtedy tacy odważni nie byliśmy, aby pojechać w
tak daleką podróż. Poza tym nie było nas stać na takie wyjazdy. W 1995 roku po
naszym weselu wróciliśmy z nimi do Francji i zobaczyliśmy trochę innego świata:
Paryż, Dysneyland i wiele innych
ciekawych miejsc. Naszą podróżą poślubną byliśmy zachwyceni. Dokładnie 5 lat
później wyjechaliśmy z salonu nowych Fiatem Seicento. Wtedy już była nadzieja,
że można nim jechać za granicę i nie bać się o awarię. Rok później wybraliśmy
podróż właśnie do naszej rodziny we Francji. Wróciliśmy do domu przez Alpy
zabierając ze sobą skromny bagaż. Zobaczyliśmy trochę Europy zupełnie
nieprzygotowani tylko z atlasem Europy w ręku, ale byliśmy tą podróżą
zachwyceni. Nauczyliśmy się jak obsługiwać bramki autostradowe, chociaż
początkowo było trudno. Śmiejemy się do dzisiaj, że zamiast pobrać bilet
próbowaliśmy wcisnąć pieniądze. To taki rodzaj łapówki. W kolejne wakacje
wybraliśmy Chorwację i co roku aż do dzisiaj zawsze raz, a nawet zdarzało się
że dwa razy w roku wyjeżdżaliśmy na wakacje. Wtedy turystyka jeszcze nie była
tak popularna jak dzisiaj i tłumów nie było w popularnych miejscach.
Podsumowując nasze podróże łącznie z 2026 rokiem zrobiliśmy 29 wycieczkach, zwiedziliśmy 40 krajów, w drodze spędziliśmy 430 dni, a samochodem przejechaliśmy ponad 144 tysiące kilometrów. To wszystko jest opisane dokładnie na naszej stronie internetowej. Oprócz Europy zwiedziliśmy Turcję, Maroko, Gruzję i Armenię. Oczywiście zawsze wyjeżdżaliśmy własnym samochodem pod namiot. Dlaczego wybraliśmy namiot ! Niektórzy powiedzą, że jest taniej. Częściowo to prawda, ale nie do końca, bo wiele campingów jest droższych od kwater prywatnych czy hoteli. Najczęściej położone są nad samym morzem i w miejscach bardzo atrakcyjnych i to nas przekonuje. Ich wyposażenie często przewyższa tańszy hotel nie wspominając już o kwaterach prywatnych. Często też nie ma problemu z wynajęciem noclegu na jedną czy dwie noce co dla nas jest ważne. Mając ze sobą bagaż campingowy nie ma problemu z noclegiem na dziko czego doświadczyliśmy podczas naszych podróży. Po prostu na campingu czujemy się lepiej. Uwielbiamy podróżowanie własnym samochodem. Nie moglibyśmy skorzystać z biura podróży bo planowanie wycieczek, czytanie przewodników, przeglądanie godzinami mapy czy oglądanie programów TV uczy nas bardzo dużo. Po prostu żyjemy tym na co dzień i jest to nasza rodzinna pasja. Nie chcemy być prowadzeni przez kogoś za rękę bo przecież sami umiemy dobrze zaplanować wycieczkę.
Dzisiaj planowanie wycieczek jest dużo łatwiejsze niż
25 lat wcześniej. Kiedy zaczynaliśmy nie było internetu, telefonu komórkowego,
nawigacji, waluty euro, części autostrad, a przewodniki nie zawierały nawet
fotografii. Trudno było się dowiedzieć czy dane miejsce jest atrakcyjne i czy
warto tam jechać. Nawet szukanie campingów było dużym wyzwaniem. Obecnie
wszystko mamy w internecie, nawet na tej stronie gotowe wycieczki, a mimo to
ludzie są bardzo niezaradni. Aby wyjechać za granicę na prostą wycieczkę w
jedno miejsce potrzebują do tego biura podróży często znając dobrze język
angielski. Co można powiedzieć o naszych jakże skomplikowanych wycieczkach
gdzie niemal każdy dzień to pobyt w innym miejscu. Nasze pokolenie niestety nie
zna języków obcych. Co prawda podstawy angielskiego jakieś mamy, ale często
dogadujemy się na migi. To tak naprawdę nie jest dużą przeszkodą w samodzielnym
podróżowaniu. Bardzo często na campingu czy przy zakupie biletu używa się tych
samych słów. Po prostu liczą się chęci i zapał do podroży. Większość osób
niestety ani jednego ani drugiego nie ma. Często ludzie mówią, że na podróże
nie mają pieniędzy. Trzeba przyznać, że nie jest to tani wydatek, ale dzisiaj
jest znacznie łatwiej niż kilka lat temu. Wtedy nazbieranie pieniędzy na
wycieczkę było dużym wyzwaniem. Walutę euro skupowaliśmy już od wczesnej
jesieni. To samo robiliśmy z produktami spożywczymi i w ten sposób można było
przez cały rok trochę zaoszczędzić. Oszczędzaliśmy też na wstępach, wizytach w
restauracji, omijaliśmy autostrady płatne, czy wybieraliśmy tańsze campingi.
Dzisiaj już na to nie musimy zwracać uwagi bo jest zdecydowanie łatwiej. Ceny
europejskie już tak nas nie szokują ponieważ zdecydowanie więcej zarabiamy i
dlatego podróże stały się dużo łatwiejsze.
W tym jubileuszowym 2026 roku zwiedziliśmy Wielką Brytanię. Europa powoli nam się kurczy, a my lubimy nowe miejsca. Na część naszych wycieczek wyjeżdżaliśmy z kuzynami czy znajomymi. To bardzo fajny układ, ponieważ jest z kimś porozmawiać czy dzielić swoją pasję. Niestety większość osób nie docenia wycieczek. Dla nich wystarczy zaliczyć dany kraj czy poleżeć na plaży. Dla nas to zdecydowanie za mało, bo my chcemy nimi żyć na co dzień. Od jakiegoś czasu wyjeżdżamy sami i z takiego układu jesteśmy bardzo zadowoleni i jak na razie nie chcemy tego zmieniać, chociaż nie mówimy nie. Nasze plany ciągle się powiększają, a przewodników na półce przybywa. Podróże to wspaniała rzecz, oderwanie się od rzeczywistości i poznawanie pięknych miejsc. W tym jubileuszowym roku zastanawiam się która z wycieczek była najlepsza. Trudno to określić, bo wszystkie były wspaniałe, a każda z nich miała coś w sobie wyjątkowego. Pewno wycieczka do Turcji, Maroka, Gruzji czy Armenii była ciekawa, bo to inny kontynent i kultura. Wycieczki te pod względem planowania i wykonania były dużo trudniejsze. Ważne, aby nie jeździć ciągle w te same miejsca, chociaż często wydają się wspaniałe. Czas ucieka bardzo szybko i zanim się zorientujemy przeleci nam tak jak w naszym przypadku 25 lat, a tu jeszcze tyle mamy ciekawych miejsc do zobaczenia.